reklama

Między śmiercią a urodzinami Zdzisława Beksińskiego. 21 lat od tragedii, która wstrząsnęła Sanokiem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Między śmiercią a urodzinami Zdzisława Beksińskiego. 21 lat od tragedii, która wstrząsnęła Sanokiem - Zdjęcie główne
Autor: Muzeum Historyczne w Sanoku | Opis: Mówił, że malowanie jest dla niego jak jedzenie i spanie – czynnością naturalną, bez której nie potrafi żyć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościLuty to w Sanoku czas szczególny, zawieszony między dwiema datami, które na zawsze zmieniły artystyczne oblicze miasta. Właśnie teraz mija kolejna rocznica tragicznej śmierci Zdzisława Beksińskiego, a zaledwie trzy dni dzielą nas od jego urodzin. Ta niezwykła klamra czasu sprawia, że w tym tygodniu Sanok na nowo przeżywa historię człowieka, który stał się symbolem naszej tożsamości.
reklama

Symboliczny tydzień w cieniu historii

To rzadka i poruszająca koincydencja. 21 lutego przypada 21. rocznica brutalnej śmierci Zdzisława Beksińskiego w jego warszawskim mieszkaniu. Zaledwie kilka dni później, 24 lutego, obchodzilibyśmy jego 97. urodziny. Fakt, że te dwie daty niemal się ze sobą spotykają, sprawia, że luty staje się dla mieszkańców Sanoka miesiącem wyjątkowej zadumy nad losem artysty, który mimo światowej sławy, nigdy nie odciął się od swoich podkarpackich korzeni.

Z Sanoka w świat i z powrotem

Choć Zdzisław Beksiński urodził się w Sanoku w 1929 roku, jego droga twórcza była kręta. Po studiach w Krakowie wrócił do rodzinnego miasta w 1955 roku, gdzie rozpoczęła się jego wielka przygoda z fotografią artystyczną i malarstwem. To właśnie sanockie lata ukształtowały jego unikalny styl, który później zachwycił galerie na całym świecie.

reklama

Mimo że w 1977 roku przeprowadził się do Warszawy, pozostał emocjonalnie związany z Sanokiem aż do tragicznego końca w 2005 roku. Wiadomość o jego morderstwie była dla sanoczan ciosem, po którym trudno było się podnieść, ale to właśnie tutaj – zgodnie z wolą mistrza – powróciło jego dziedzictwo.



fot. fot. Zbiory Muzeum Historyczne w Sanoku

Skarb, który przyciąga tysiące

Dzięki ostatniej woli Beksińskiego, Muzeum Historyczne w Sanoku stało się opiekunem największej na świecie kolekcji jego prac. To nie tylko obrazy, ale i fotomontaże czy rysunki komputerowe, nad którymi pracował pod koniec życia. Ekspozycja ta:

reklama
  • Przyciąga rocznie kilkadziesiąt tysięcy turystów z całego globu.
  • Zajmuje aż trzy kondygnacje, prezentując pełny przekrój twórczości mistrza.
  • Stanowi fundament artystycznej tożsamości dzisiejszego Sanoka.

Wieczna pamięć o Mistrzu

Dzisiejsza rocznica to moment, w którym światło jupiterów znów pada na Sanok. Dla nas Beksiński to ktoś więcej niż wielki malarz – to sąsiad, symbol i ambasador regionu. Wspominając go w tym tygodniu, między datą śmierci a urodzin, oddajemy hołd twórcy, którego dzieła są ponadczasowe i niezmiennie budzą silne emocje u kolejnych pokoleń.



fot. Zbiory Muzeum Historyczne w Sanoku

reklama

5 faktów o Beksińskim, których mogłeś nie znać

Chociaż jego obrazy zna niemal każdy, życie Zdzisława Beksińskiego skrywało wiele fascynujących detali:

  1. Nigdy nie nadawał tytułów swoim obrazom – artysta uważał, że każda interpretacja powinna należeć wyłącznie do widza. Często nie pozwalał nawet na oprawianie swoich dzieł, by nie narzucać im dodatkowych ram.

  2. Tworzył przy dźwiękach głośnej muzyki – mimo mrocznej tematyki prac, Mistrz podczas malowania najchętniej słuchał muzyki klasycznej, a czasami rockowej. Muzyka towarzyszyła mu w pracowni niemal przez całą dobę.

  3. Był wizjonerem technologii – już pod koniec lat 90., kiedy komputery w Polsce były nowością, Beksiński eksperymentował z fotomontażem komputerowym i grafiką cyfrową, przewidując kierunek, w którym pójdzie nowoczesna sztuka.

  4. Z wykształcenia był architektem – studia ukończone w Krakowie pozwoliły mu na niezwykle precyzyjne konstruowanie budowli i przestrzeni na swoich „wizyjnych” obrazach. To właśnie to techniczne przygotowanie dawało jego pracom niesamowitą głębię.

  5. Cały majątek zapisał Sanokowi – artysta w swoim testamencie nie zapomniał o korzeniach. Dzięki jego hojności Muzeum Historyczne w Sanoku posiada dziś ponad 600 prac malarza oraz tysiące rysunków i fotografii.
reklama


fot. Słynny podpis Mistrza

reklama
Artykuł pochodzi z portalu korsosanockie.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo