Ucieczka z miejsca kolizji, chwiejny krok w pobliskim sklepie i finał na własnym podwórku. Piątkowy poranek w Korniaktowie Południowym przyniósł wyjątkowo niebezpieczny rajd, którego sprawcą okazał się 80-letni kierowca Fiata z ponad dwoma promilami alkoholu we krwi.
W piątek (2 października, przyp. red.), około godz. 9.30, dyżurny łańcuckiej komendy otrzymał zgłoszenie o kolizji dwóch pojazdów na drodze powiatowej w Korniaktowie Południowym. Z przekazanych informacji wynikało, że w zdarzeniu nikt nie ucierpiał, natomiast jeden z kierowców był nietrzeźwy i odjechał z miejsca kolizji
- przekazuje Komenda Powiatowa Policji w Łańcucie.
Boczne zderzenie z Volkswagenem
Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Łańcucie, skierowany na miejsce patrol szybko odtworzył przebieg tego niebezpiecznego incydentu. Od strony Świętoniowej zmierzał volkswagen, którym podróżował 47-letni mieszkaniec powiatu przeworskiego. W tym samym czasie z przeciwnego kierunku nadjechał fiat – jego kierowca niespodziewanie zjechał na przeciwległy pas ruchu i doprowadził do bocznego zderzenia.
Zamiast zatrzymać się i wyjaśnić sytuację, sprawca kolizji kontynuował jazdę. Skierował pojazd na parking pod pobliskim sklepem, gdzie wysiadł z auta i chwiejnym krokiem wszedł do środka. Po chwili ponownie ruszył, udając się na niedaleką posesję. To właśnie tam ostatecznie namierzyli go mundurowi
Kierowcą Fiat okazał się 80-letni mieszkaniec Łańcuta. Mężczyzna był pijany. Badanie stanu trzeźwości wykazało ponad 2 promile alkoholu w jego organizmie. 80-latek stracił już prawo jazdy
- informuje KPP Łańcut.
Przed sądem senior odpowie za prowadzenie auta pod wpływem alkoholu. Za ten poważny czyn kodeks karny przewiduje dla niego karę do trzech lat pozbawienia wolności, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów oraz dotkliwą grzywnę.
Komentarze (0)