Wydarzenie przyciągnęło kluczowe postacie europejskiej i polskiej polityki. Samorząd województwa reprezentowali marszałek Władysław Ortyl, wiceprzewodnicząca sejmiku Joanna Bril oraz radna Kamila Piech. Swoją obecnością rangę spotkania podkreśliły europosłanki Beata Szydło oraz Elżbieta Łukacijewska, a także przedstawiciele Komisji Europejskiej i Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej.
Region, który „pnie się w górę”
Podkarpacie nie jest już tylko biorcą funduszy, ale staje się modelem do naśladowania. Wolfgang Munch z Komisji Europejskiej nie szczędził pochwał, wskazując, że region ten jako jeden z niewielu w Polsce konsekwentnie poprawia swoje statystyki innowacyjności.
„Podkarpacie to przykład sukcesu zbudowanego na determinacji. Tworzona przez Was Dolina Dronowa została dostrzeżona na najwyższych szczeblach w Brukseli” – podkreślał Munch.
Ekosystem, który działa: 30 patentów i certyfikowane laboratoria
Marszałek Władysław Ortyl przedstawił konkretne dowody na skuteczność PCI. To nie tylko mury, ale przede wszystkim tętniący życiem ekosystem:
Ludzie: Ponad 2000 studentów i naukowców realizujących projekty badawcze.
Efekty: Ponad 30 uzyskanych patentów.
Standardy: Certyfikowane laboratoria, które realizują zlecenia dla firm zagranicznych.
Zasięg: Model współpracy nauki z biznesem, który – według marszałka – wytrzymuje porównanie z podobnymi ośrodkami w Chinach czy Japonii.
Szansa dla młodych wizjonerów
PCI to przede wszystkim „trampolina” dla młodych talentów. Martyna Łuszczek, innowatorka z listy Forbes „25 under 25”, zaznaczyła, że dzięki Centrum pomysły młodych ludzi przestają być tylko szkicami, a stają się gotowymi prototypami. Dzięki temu zdolni mieszkańcy regionu nie muszą szukać szans w światowych metropoliach – profesjonalne narzędzia do rozwoju mają na wyciągnięcie ręki.
Przyszłość pod znakiem innowacji
Konferencję podsumował prezes PCI, Michał Tabisz, który nakreślił ambitne plany instytucji na najbliższe lata. Spotkanie w Brukseli potwierdziło, że środki unijne na Podkarpaciu nie „znikają w biurokracji”, ale realnie pracują w laboratoriach na rzecz przyszłości mieszkańców.
Komentarze (0)