Dramatycznypoarenk w piątek w Rzeszowie. Dzisiaj, 3 lipca tuż po godzinie 6:00 w bloku przy ulicy Twardowskiego rozegrały się chwile grozy, które zmusiły do natychmiastowej ucieczki mieszkańców wielorodzinnego budynku. Na miejsce w pośpiechu ruszyli strażacy, a kluczowe momenty akcji ratunkowej decydowały o życiu uwięzionych w pułapce osób.
Dziś, tuż po godzinie 6:00, strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze mieszkania w Rzeszowie
Ewakuacja dwójki mieszkańców
Jak przekazała Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie, większość lokatorów zdołała bezpiecznie wyjść na zewnątrz jeszcze przed przyjazdem pierwszych wozów bojowych. W pułapce znalazły się jednak dwie osoby, którym płomienie odcięły drogę wyjścia, przez co musiały uciekać na balkon. Do walki z żywiołem i ratowania mieszkańców natychmiast skierowano potężne siły - na miejsce zadysponowano 5 zastępów z państwowej straży pożarnej oraz 1 zastęp z ochotniczej straży pożarnej Rzeszów-Słocina.
Po przybyciu strażaków ogniem objęty był przedpokój mieszkania znajdującego się na drugim piętrze. Dwie osoby przebywające na balkonie zostały ewakuowane przez strażaków przy użyciu drabiny i przekazane zespołowi ratownictwa medycznego. Poszkodowani zostali przewiezieni do szpitala na obserwację
- przekazuje KM PSP w Rzeszowie.
Z informacji przekazanych przez Komendę Miejską Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie wynika, że za wstępbą przyczynę wybuchu ognia wstępnie uznaje się hulajnogę elektryczną. Wstępne ustalenia wskazują, że to właśnie od tego urządzenia rozpoczął się poranny dramat.
Dwie osoby poszkodowane w pożarze mieszkania w Rzeszowie trafiły do szpitala
- wyjaśnia rzeszowska straż pożarna.
Dzięki błyskawicznym i profesjonalnym działaniom ratowników rozprzestrzenianie się płomieni na inne części bloku zostało skutecznie powstrzymane, a sam ogień szybko opanowano. Szczegółowe dochodzenie, które dokładnie wyjaśni, co doprowadziło do powstania tego pożaru, będą teraz prowadzić odpowiednie służby.
Komentarze (0)