reklama

Perła w sercu powiatu. Odkrywamy tajemnice dworku Hupki w Niwiskach [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Perła w sercu powiatu. Odkrywamy tajemnice dworku Hupki w Niwiskach [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Autor: Bartosz Posłuszny | Opis: Perła w sercu powiatu. Odkrywamy tajemnice dworku Hupki w Niwiskach [ZDJĘCIA]
Zobacz
galerię
21
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościW powiecie kolbuszowskim nie brakuje miejsc z duszą, ale Dworek w Niwiskach to kategoria sama w sobie. To nie tylko świadek wielkiej historii – od Tarnowskich po tragiczne lata II wojny światowej – to przede wszystkim jeden z najlepiej zachowanych i najpiękniej odrestaurowanych zabytków w regionie. Dziś, gdy w jego murach brzmi muzyka, warto przypomnieć sobie, jak niezwykłą drogę przeszło to miejsce, by stać się wizytówką naszej ziemi.
reklama
reklama

Historia Niwisk zaczyna się w cieniu potężnych rodów. To Stanisław Tarnowski herbu Leliwa w 1565 roku postanowił „na surowym korzeniu” lokować tę wieś, wyrywając ją dzikiej puszczy. Przez wieki dobra te przechodziły z rąk do rąk – od Mieleckich, przez potężnych Lubomirskich i Sanguszków, aż po Stadnickich. Jednak to rodzina Hupków, która przejęła majątek pod koniec XVIII wieku, nadała mu ostateczny szlif, który zachwyca nas do dzisiaj.

Pierwotny dwór był drewniany, skromny, modrzewiowy. Dopiero w połowie XIX wieku Franciszek Hupka wzniósł murowaną rezydencję, którą jego następca, dr Jan Ernest Hupka – doktor praw i marszałek krajowy – zmienił w prawdziwy salon artystyczny Galicji.

Dom „pod pawiami” i „pod makami”

To, co wyróżnia dwór w Niwiskach na tle innych szlacheckich rezydencji, to jego wnętrza. W 1912 roku Jan Ernest Hupka zaprosił do współpracy Karola Frycza, wybitnego krakowskiego artystę i scenografa. To on wprowadził do Niwisk najmodniejszy wówczas styl – secesję.

reklama

Frycz nie ograniczył się do zwykłego malowania ścian. Stworzył oniryczny świat polichromii, od których pomieszczenia brały swoje nazwy. Goście Hupków spali w „pokoju pod wronami” lub „pod makami”. Salonem rządziły „cztery pory roku”, a na piętrze pyszniły się koguty i perliczki. Największe wrażenie robiła jednak jadalnia, znana jako „pokój pod pawiami”. Te dumne, kolorowe ptaki do dziś zdobią ściany, a w połączeniu z dopasowaną kolorystycznie stolarką tworzą przestrzeń, która przenosi nas w czasy „Młodej Polski”.

Park jak motyl

Dwór nie istniał w próżni. Otaczał go starannie zaplanowany park krajobrazowy, który był przedłużeniem secesyjnej wizji właścicieli. Ścieżki spacerowe wiły się wśród egzotycznych kwiatów i agaw, a centralny kwietnik miał kształt... motyla. Elewacje budynku porastały pnącza, sprawiając, że architektura zdawała się wyrastać wprost z ziemi. Od północy rezydencję uzupełniały ogrody użytkowe i sad, tworząc samowystarczalną i estetyczną enklawę.

reklama

Od wojennego poligonu do Szkoły Muzycznej

Wojenne losy dworku były dramatyczne. Rodzina Hupków została wysiedlona, a ich rodowe gniazdo zajęły oddziały Wehrmachtu. Dwór stał się bazą dla żołnierzy nadzorujących pobliskie poligony w Nowej Dębie i Pustkowie. Całe cenne wyposażenie przepadło bezpowrotnie.

Mimo tych traumatycznych przejść, Dworek w Niwiskach miał więcej szczęścia niż wiele innych polskich dworów, które po wojnie popadły w ruinę. Dzięki staraniom lokalnej społeczności i konserwatorów, zabytek nie tylko ocalał, ale odzyskał dawną świetność.

Żyjący zabytek

Dziś dwór w Niwiskach nie jest martwym muzeum. To miejsce tętni życiem, będąc siedzibą Gminnego Ośrodka Kultury oraz Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia. Trudno wyobrazić sobie lepsze przeznaczenie dla miejsca stworzonego z miłości do sztuki i estetyki. Dźwięki instrumentów niosące się po korytarzach, na których wciąż „pysznią się” pawie Karola Frycza, tworzą niepowtarzalny klimat.

reklama

Obok dworu niezmiennie stoi parterowa oficyna z początku XIX wieku, przypominając o dawnych czasach zarządu majątkiem. Jeśli szukacie Państwo miejsca na weekendowy spacer, gdzie historia spotyka się z wysoką kulturą, a secesyjny detal cieszy oko na każdym kroku – Niwiska i dwór Hupki są celem obowiązkowym. To prawdziwy skarb powiatu kolbuszowskiego, o który wspólnie dbamy i z którego możemy być dumni.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Artykuł pochodzi z portalu korsokolbuszowskie.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo