Pod pretekstem sprzedaży wchodzili do domów
Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu, Prokuratura Rejonowa w Nisku prowadzi śledztwo przeciwko czterem osobom: Mariuszowi B., Remigiuszowi S., Iwonie K. oraz Janowi B.
Podejrzani mieli działać na terenie całej Polski, wykorzystując prosty, ale skuteczny schemat. Podróżowali od miejscowości do miejscowości, odwiedzając głównie osoby starsze i samotne.
Tak działał przestępczy mechanizm
Z ustaleń śledczych wynika, że sprawcy podszywali się pod sprzedawców sprzętu gospodarstwa domowego. Wchodzili do domów, oferując różnego rodzaju produkty, a następnie angażowali właścicieli w rozmowę.
W tym czasie inni członkowie grupy mieli przeszukiwać pomieszczenia i kraść pieniądze.
Schemat był powtarzalny – jedna osoba zagadywała, druga prezentowała towar, a kolejni wykorzystywali moment nieuwagi domowników.
Różne postawy podejrzanych
Trójka podejrzanych – Mariusz B., Iwona K. i Remigiusz S. – nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień.
Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Nisku zastosował wobec nich tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy.
Inaczej wygląda sytuacja Jana B., który przyznał się do zarzucanych czynów i złożył wyjaśnienia. W jego przypadku zastosowano dozór policji, zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi oraz zakaz opuszczania kraju.
Sprawa może mieć ciąg dalszy
Jak podkreśla rzecznik prasowy prokuratury, Łukasz Malarski, śledztwo ma charakter rozwojowy. Oznacza to, że niewykluczone są kolejne zatrzymania osób powiązanych z tym procederem.
Uwaga na podobne sytuacje
Służby przypominają, by zachować szczególną ostrożność wobec nieznajomych oferujących sprzedaż „od drzwi do drzwi”. W takich przypadkach warto:
- nie wpuszczać obcych do domu,
- nie pozostawiać ich bez nadzoru,
- informować bliskich lub sąsiadów o podejrzanych sytuacjach.
W przypadku seniorów – jak pokazuje ta sprawa – chwila nieuwagi może kosztować bardzo wiele.
Komentarze (0)