reklama

Szukasz pracy w sieci? Uważaj na „oszustwo na rekrutera”. Możesz stracić oszczędności życia

Opublikowano:
Autor:

Szukasz pracy w sieci? Uważaj na „oszustwo na rekrutera”. Możesz stracić oszczędności życia - Zdjęcie główne
Autor: pixabay

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościAtrakcyjne zarobki, praca zdalna i minimum formalności – tak zaczynają się oferty, które zamiast etatu oferują kłopoty. Policja oraz eksperci sektora bankowego alarmują o nowej fali oszustw „na rekrutera”. Przestępcy podszywają się pod znane firmy, by wyłudzić dane do kont bankowych i zaciągnąć na ofiary gigantyczne kredyty.
reklama

W dobie cyfryzacji rynku pracy, cyberprzestępcy coraz częściej wykorzystują desperację lub entuzjazm osób poszukujących zatrudnienia. Kampania „Bankowcy dla CyberEdukacji” rzuca światło na mechanizmy, które mają doprowadzić do kradzieży tożsamości i wyczyszczenia konta kandydata.

Jak działają fałszywi rekruterzy?

Scenariusz oszustwa jest zazwyczaj bardzo podobny i opiera się na budowaniu pozornego zaufania. Proces przebiega w kilku krokach:

  • Kontakt przez komunikator: Oszust odzywa się przez WhatsApp lub Telegram, oferując świetnie płatne zajęcie, np. testowanie aplikacji lub ocenianie produktów.
  • „Weryfikacja” tożsamości: Aby sfinalizować „zatrudnienie”, rekruter prosi o wypełnienie formularza lub – co gorsza – o przelanie symbolicznej kwoty (np. 1 zł) w celu potwierdzenia rachunku.
  • Przejęcie konta: Linki przesyłane przez sprawców prowadzą do fałszywych stron bankowości elektronicznej. Jeśli tam się zalogujesz, przestępcy otrzymają pełny dostęp do Twoich pieniędzy.
reklama

Praca, która czyni Cię „słupem”

Niektóre oferty idą o krok dalej. Oszuści oferują pracę polegającą na pośrednictwie w przelewach. Kandydat ma otrzymywać środki na własne konto, a następnie przesyłać je dalej, np. za pomocą kodów BLIK lub na portfele kryptowalutowe.

W rzeczywistości osoba taka bierze udział w „praniu brudnych pieniędzy”. Staje się tzw. mułem finansowym, co niesie za sobą nie tylko utratę reputacji, ale przede wszystkim poważne konsekwencje karne, z karą pozbawienia wolności włącznie.

Czerwone flagi, które powinny Cię zaalarmować

Prawdziwe procesy rekrutacyjne rządzą się określonymi zasadami. Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa radzą, by zachować czujność, gdy:

reklama
  1. Oferta jest zbyt dobra, by była prawdziwa: Bardzo wysoka stawka za proste czynności to najczęstszy haczyk.
  2. Pracodawca unika oficjalnych kanałów: Rozmowy toczą się wyłącznie na prywatnych komunikatorach, bez oficjalnych maili z domeny firmy.
  3. Wymagana jest opłata wstępna: Żaden rzetelny pracodawca nie wymaga od kandydata wpłacania pieniędzy za materiały szkoleniowe czy dostęp do platformy.
  4. Presja czasu: Oszuści namawiają do szybkiego klikania w linki, nie dając czasu na sprawdzenie wiarygodności firmy.
reklama

Gdzie szukać pomocy?

Jeśli stałeś się ofiarą oszustwa lub podałeś dane na podejrzanej stronie, natychmiast skontaktuj się ze swoim bankiem w celu zablokowania dostępu do konta i kart. Kolejnym krokiem jest zgłoszenie sprawy na najbliższym komisariacie Policji.

Pamiętaj: Twoje dane logowania do banku są tylko Twoje. Nigdy nie podawaj ich osobom trzecim, nawet jeśli podają się za przedstawicieli największych światowych korporacji.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo