Akcja wcale nie gaśnie
Szkoły, przedszkola, firmy prywatne, instytucje państwowe, organizacje pozarządowe, duchowni i świeccy - wydaje się, że początkowo niewielki internetowy challenge stał się obecnie jedną z najpopularniejszych zbiorowych aktywności internetowych w naszej części Polski.
Paweł ma 18 lat i niedawno zdiagnozowano u niego chłoniaka nieziarniczego rozlanego, który dał przerzuty na inne obszary organizmu. Rodzice postanowili otworzyć zbiórkę, ponieważ badania i leczenie - często nowatorskie - oraz pobyty w różnych częściach kraju przerosły budżet rodzinny.
„Już teraz koszty leczenia, dojazdów, pobytu poza domem oraz całodobowej opieki nad synem są dla nas ogromnym obciążeniem. Choroba zmusiła nas do zmiany całego dotychczasowego życia i podporządkowania go jednej rzeczy – ratowaniu naszego dziecka”
Ze Szczucina do innych województw
Obecnie inicjatywę wsparło blisko 4000 osób. Udało się zebrać 540 727 zł. Wielki sukces zbiórka zawdzięcza z pewnością challenge’owi, który w pewnym momencie zaczął jej towarzyszyć. Aby wziąć w nim udział, należy nagrać filmik z robienia 10 pompek (lub przysiadów), wrzucić go na Facebooka i wpłacić choćby niewielką sumę.
Do działań dołączyły kolejne grupy, a wśród nich: Dom Dziecka w Skopaniu (znany nam, ponieważ tam co roku wędrują Mikołaje z Mielca), Zespół Szkół CKR w Rzemieniu, Samorządowe Przedszkole w Rzemieniu, Zespół Szkolno-Przedszkolny w Tuszymie, Szkoła Podstawowa im. Marii Dąbrowskiej, Eurocomplex Trucks, urzędnicy Miasta i Gminy Połaniec, Samorządowe Przedszkole w Przecławiu, Koło Gospodyń i Gospodarzy Wiejskich w Niekurzy „Niekurzanie”, Samorządowy Żłobek „Psotna Andzia” w Przecławiu, Hostel dla uzależnionych od alkoholu „Wspólnota” w Połańcu, Akademia Piłkarska Radomyśl Wielki i wiele innych. Kolejne nominacje sprawiają, że zbiórce nie widać końca. Oficjalnie trwa ona jednak jeszcze 46 dni.
Leczenie Pawła trwa
Rodzice towarzyszą synowi i walczą o jego zdrowie:
„Paweł we wtorek zaczął drugi cykl chemii w Szpitalu Rydygiera w Krakowie. W drugim tygodniu jedziemy na konsultacje do Gliwic w związku z przeszczepem szpiku. Ogólnie teraz czuje się lepiej. Ciężej przeszedł pierwszą chemię z powikłaniami. To zasługa nie tylko lekarzy, ale także ogromnego wsparcia naszej lokalnej społeczności”
mówi pani Agnieszka.
Widząc wielkie wsparcie, które płynie z różnych stron, dodaje:
„Jesteśmy ogromnie dumni ze wszystkich uczestniczących w akcji ‘Pompujemy dla Pawła’. Jest to ogromne wsparcie dla naszego syna w walce z chorobą, ale też dla nas, rodziców. Wiemy, że nie jesteśmy sami w tej walce. Dobro wraca”.
Mamy nadzieje, że Paweł wróci do zdrowia.
Komentarze (0)