reklama

Perła w koronie Podkarpacia. Dlaczego każdy choć raz musi odwiedzić Zamek w Łańcucie?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Perła w koronie Podkarpacia. Dlaczego każdy choć raz musi odwiedzić Zamek w Łańcucie? - Zdjęcie główne
Autor: M. Bosek/podkarpacie.eu | Opis: Perła w koronie Podkarpacia. Dlaczego każdy choć raz musi odwiedzić Zamek w Łańcucie?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościMówi się, że być na Podkarpaciu i nie widzieć Łańcuta, to tak, jakby nie być tu wcale. To nie tylko jedna z najpiękniejszych rezydencji arystokratycznych w Polsce, ale prawdziwy wehikuł czasu, który przetrwał zawieruchę II wojny światowej niemal nienaruszony. Dziś Zamek w Łańcucie olśniewa przepychem, unikalną kolekcją powozów i jedyną w swoim rodzaju storczykarnią.
reklama
reklama

Historia tego miejsca sięga wczesnego średniowiecza, ale to ród Lubomirskich w XVII wieku nadał mu charakterystyczny sznyt „palazzo in fortezza” – pałacu otoczonego potężnymi fortyfikacjami bastionowymi. Późniejsi właściciele, z Potockimi na czele, zmieniali rezydencję zgodnie z duchem epok, tworząc miejsce, które do dziś zapiera dech w piersiach.

Wnętrza, które pamiętają królów

Spacerując po zamkowych komnatach, można poczuć dawną potęgę magnackich rodów. Do najstarszych skarbów należą Wielka Sień, Sala pod Stropem oraz tajemnicza Sala pod Zodiakiem. Każde piętro to inna podróż: od egzotycznego Apartamentu Chińskiego i Tureckiego, przez rokokowe salony, aż po imponujący Teatr Dworski.

Największe wrażenie robią jednak sale reprezentacyjne powstałe około 1800 roku: klasycystyczna Sala Balowa i Wielka Jadalnia. To tutaj tętniło życie towarzyskie elity dawnej Polski. Uwagę przyciąga też ogromna biblioteka, której księgozbiór liczy aż 22 tysiące woluminów.

reklama

Jedyna taka wozownia na świecie

Łańcut to nie tylko mury zamku. To także potężny kompleks hippiczny. Neobarokowe stajnie i modernistyczna wozownia kryją skarb na skalę światową – największą w Polsce i jedną z najcenniejszych na globie kolekcję pojazdów konnych.

W zbiorach znajduje się blisko 130 powozów, karet i sań, z czego część to oryginalne wyposażenie rodziny Potockich, sprowadzane z najbardziej renomowanych firm w Wiedniu, Londynie czy Paryżu. Co ciekawe, łańcuckie powozy do dziś „grają” w filmach historycznych! Dla tych, którzy chcą poczuć się jak dawna arystokracja, czeka nie lada atrakcja – możliwość przejażdżki po łańcuckich włościach prawdziwą dorożką z szarmanckim stangretem.

Królestwo storczyków i angielski park

reklama

Po zwiedzaniu wnętrz obowiązkowym punktem jest spacer po malowniczym parku w stylu angielskim. Wśród starodrzewu kryją się architektoniczne perełki: Zameczek Romantyczny, Oranżeria czy Glorietta.

Prawdziwym hitem ostatnich lat jest jednak Storczykarnia, otwarta w 2008 roku. To pierwszy taki obiekt w Polsce, w całości dedykowany tym eleganckim roślinom. Co niezwykłe, w nowoczesnych szklarniach podzielonych na trzy strefy klimatyczne, wciąż można zobaczyć „protoplastów” kolekcji, którą przed wojną zapoczątkowali ostatni właściciele zamku.

Zamek na wielkim ekranie

Wspaniałe plenery i autentyczne wnętrza Łańcuta od lat przyciągają filmowców. To właśnie tutaj kręcono sceny do kultowej „Trędowatej” (1976) oraz „Hrabiny Cosel” (1968). Pałacowe korytarze stały się również tłem dla ekranizacji powieści Wiesława Myśliwskiego w filmie „Pałac”.

reklama

Zamek w Łańcucie to miejsce, gdzie historia nie jest zakurzona – ona wciąż żyje w zapachu starych woluminów, blasku kryształowych żyrandoli i kolorach kwitnących storczyków. Jeśli szukacie pomysłu na weekend, ten hit Podkarpacia nigdy nie zawodzi.

WARTO WIEDZIEĆ:

  • Gdzie: Łańcut, woj. podkarpackie.
  • Co zobaczyć: Zamek, Wozownię, Storczykarnię i Park.
  • Atrakcja dodatkowa: Przejazd dorożką po parku.
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo